Makaron z cukinii i pesto z pietruszki

Październik rozpieszcza nas słoneczną aurą, ciepłym powietrzem, błękitnym niebem i cudownymi zachodami słońca. Odstawiam więc na bok cięższe jesienne potrawy na rzecz lekkich dań będących wspomnieniem lata 🙂

Dzisiaj polecam makaron z cukinii i pesto z pietruszki, a na dopełnienie kulinarnych doznań proponuję Sauvignon Blanc z Antypodów lub Sancerre z Doliny Loary. Myślę, że sprostają aromatycznej ekspresji pesto. Można też sięgnąć po portugalczyka z regionu Alentejo, o którym na końcu wpisu jest słów kilka.

Do zrobienia makaronu z cukinii idealnie nadaje się specjalna maszynka do wykrawania różnych kształtów z warzyw. Mam szczęście, bo dostałam takową w imieninowym prezencie 3 lata temu. Nieocenieni przyjaciele! Makaron z cukinii rewelacja, frędzelki z ziemniaków pieczone w piekarniku również. 

Polecam!

Makaron cukiniowy z pietruszkowym pesto

  

Składniki:

1 średniej wielkości cukinia

4 łyżki startego parmezanu

2 łyżki oliwy

Sos pesto:

pęczek zielonej pietruszki

kilka listków świeżej mięty

garść pestek słonecznika

1-2 ząbków czosnku

ok. 1/4 szklanki oliwy

sól i pieprz do smaku

 

Tradycyjnie sos pesto powinien być robiony w moździerzu, ja z lenistwa używam blendera. Pietruszkę myjemy, łodyżki wyrzucamy, zostawiamy same listki, które siekamy. Wrzucamy do miski wraz z pozostałymi składnikami sosu i na niskich obrotach blendera miksujemy na niezbyt gładką masę. Doprawiamy solą i pieprzem. Na początek warto użyć mniej oliwy i pestek słonecznika i w razie potrzeby dodawać w celu zagęszczenia bądź też rozrzedzenia sosu.

Cukinię myjemy i robimy z niej makaron. Do tego celu można użyć specjalnej maszynki, jeśli jest się jej szczęśliwym posiadaczem lub wykorzystać obieraczkę do warzyw. Wówczas powstaną np. szersze paski z cukinii, też będą ciekawe i smaczne. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, dodajemy cukiniowy makaron, krótko smażymy, mieszając cały czas. Ściągamy z ognia i mieszamy z pesto. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Wykładamy na talerz, posypujemy parmezanem, dekorujemy jeszcze kilkoma kroplami pesto, smażonymi krążkami cukinii, listkami mięty lub pietruszki.

Serwujemy z białym wytrawnym winem. Koniecznie schłodzonym. Tym razem wybrałam portugalczyka – Wino Ouro de Monte Branco Alentejano VR. Bardzo sympatyczny kupaż kilku odmian winorośli. W ustach cytrynowy z lekko ziołowym tłem. Wino jest gładkie, rześkie, aromatyczne. Alentejo, leżące na południe od Tagu, to największy region kraju. Ciągnie się w pasie centralnym od wybrzeża Atlantyku aż po granicę z Hiszpanią. Teren płaski na wybrzeżu, pofalowany w głębi, staje się lekko górzysty w pobliżu hiszpańskiej granicy. Wiosną ten region kipi zielenią gajów oliwnych, plantacji dębu korkowego, a latem ponad 40 stopniowy upał wypala trawy i barwi ziemie kolorem rdzy. Historia uprawy winorośli i produkcji wina w Alentejo sięga czasów sprzed Cesarstwa Rzymskiego. Nowoczesne, atrakcyjne wina – aromatyczne, eleganckie białe i pełne, o intensywnym smaku i barwie czerwone – zdobyły rynek nie tylko Portugalii, ale całego świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *