Muszle św. Jakuba w aromacie marokańskich przypraw

Przegrzebki lub też inaczej właśnie muszle św. Jakuba zatopione w aromatycznym sosie są smacznym pomysłem na przystawkę mającą rozbudzić apetyt, połaskotać podniebienie, jako wstęp do właściwej gry. Tę potrawę najlepiej jeść prosto z patelni, a resztki wyjadać za pomocą bagietki, bowiem tu nic nie może się zmarnować. Z drugiej strony wspólna konsumpcja podkreśla bliskość i intymność. Zaszalejcie więc!

Jeśli ktoś jeszcze nie zaczął swojej przygody z morskimi stworzonkami to zachęcam, aby na pierwszy ogień poszły przegrzebki. Mają zwarte i jednolite mięso, a w konsystencji są jedwabiste, delikatne, ładnie pachną morzem i mieszkają w pięknej muszli. Bardzo popularne jest stwierdzenie, że przegrzebki wśród owoców morza są jak polędwica wołowa wśród mięs – najłatwiejsze w obsłudze i skazane na sukces. Trzeba tylko pamiętać o jednej zasadzie, smażymy bardzo krótko, by pozostały soczyste i pełne smaku. Zbyt długo trzymane na ogniu skurczą się, stracą wodę i niestety upodobnią się w konsystencji do gumki myszki.

Owoce morza bardzo lubią się z białym winem. A skoro od listopada do grudnia jest idealny czas na młode wino, to z przyjemnością sięgnęłam po świętomarcińskie od Rafała z Winnicy Rodziny Steców. Wino jest takie leciutkie, przyjemne, trochę owocu w nosie, delikatna kwasowość w ustach, gdzieś tam w tle na podniebieniu wyczuwa się odrobinę słodyczy. Całkiem fajnie poradziło sobie z przegrzebkami w aromacie przypraw.

Składniki:

  • 8 sztuk przegrzebek
  • 2 ząbki czosnku
  • cebula dymka
  • 100 ml białego wytrawnego wina
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżka masła
  • 1/2 łyżeczki ziaren kolendry
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki curry
  • 1/2 łyżeczki imbiru w proszku
  • 1/2 łyżeczki startego świeżego imbiru
  • 1/2 łyżeczki czerwonej papryki słodkiej
  • 1/2 łyżeczki garam masala
  • 1/2 łyżeczki mielonego kminku
  • garść liści kolendry lub zamiennie zielonej pietruszki
  • starta skórka z połówki cytryny
  • kilka plasterków cytryny
  • sól morska i pieprz świeżo mielony

 

Przegrzebki rozmrażamy powoli, trzymając w lodówce albo zanurzając w zimnej wodzie. Przyprawy wraz ze skórką cytryny mieszamy ze sobą. Czosnek i szalotkę drobno siekamy i szklimy na patelni na oliwie i maśle. Dodajemy osuszone przegrzebki, przesmażamy po 2 minuty z obydwu stron, dodajemy mieszankę przypraw, podsmażamy obracając je delikatnie, zwiększamy na chwilkę ogień i podlewamy winem, czekamy aż odparuje. Następnie zmniejszamy ogień, zostawiamy na nim potrawę na około 2 minutki, zestawiamy, wsypujemy posiekaną kolendrę lub zieloną pietruszkę i serwujemy. Z pieczywem i winem użytym do gotowania.

Próbujcie i testujcie nasze lokalne wina. W Małopolsce jest około 100 winnic i większość z nich robi ciekawe i na wysokim poziomie wina. Odwiedzajcie winnice, bo nigdzie tak nie smakuje dobrze wino jak w miejscu, w którym powstaje. W samym regionie Tarnowa mamy około 40 winnic położonych w bardzo malowniczych miejscach, wystarczy wspomnieć o ww. Winnicy Rodziny Steców w Tuchowie, Winnica Dąbrówka w Dąbrówce Szczepanowskiej, czy Piwnice Antoniego w Woli Lubeckiej, Winnica Manru w okolicach Ciężkowic, Winnica Rubinowa w Świebodzinie, Winnica Zadora w Szczepanowicach, ale też Winnica Chodorowa bliżej Nowego Sącza, czy Winnica Amelie położona niedaleko Radomyśla Wielkiego na granicy województw małopolskiego i podkarpackiego. Jest sporo plenerowych festiwali z polskim winem w roli głównej, warsztatów i degustacji oraz dni otwartych w winnicach. Korzystajcie, zwiedzajcie, testujcie. Promujmy to, co nasze lokalne, wspierajmy rodzime przedsięwzięcia.

Smacznego!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *